No właśnie ja widziałam, że w sieci jest mnóstwo możliwości, jeśli chodzi o samochody i łatanie rys, nawet mój brat coś tam miał, ale wydaje mi się, że to tak średnio działało. Mój mąż też kiedyś miał fioła na punkcie jednego autka, aż musiał kompletnie je sprzedać, bo nie jeździło. I teraz nie lata z każdą ryską. Troszkę się opanował. Ale tutaj
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
szukamy jak na razie czegoś nowszego.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
szukamy jak na razie czegoś nowszego.