Zarówno tradycyjna karpiówka, jak i jej nieco zmodyfikowane formy kształtowe to nadal najbardziej skuteczne oraz zachwycające wykończenie tzw. wolego oka, od stuleci nie mając sobie w tym zakresie równych. Wole oko jest naszym rodzimym elementem architektonicznym, bywa też nazywany wyglądkiem czy dymnikiem i współcześnie pełni raczej rolę efektownej lukarny, niż jak niegdyś, okienka na poddasze. Macie jakieś doświadczenie w tym temacie?